System znaków graficznych zapośredniczający → doświadczenie kulturowe i wywierający wpływ na sposoby zarówno rozumienia → czasu, jak i organizacji pamięci. W społecznościach przedpiśmiennych jedynymi jej nosicielami i przekazicielami są ludzie. Ich → pamięć kulturowa ma charakter zinternalizowany: nie istnieją tu żadne zewnętrzne, względnie autonomiczne → nośniki pamięci w rodzaju tekstów czy dokumentów. Nawet używany przez plemiona indiańskie lub eskimoskie „zapis” obrazkowy nie jest w naszym rozumieniu nośnikiem informacji: względnie samodzielnym zapisem przeszłych lub mitycznych wydarzeń, przyporządkowującym określonym jednostkom graficznym konkretne jednostki znaczenia. Jest raczej pamięciowym wspornikiem, „pismu” obrazkowemu musi bowiem towarzyszyć oralne wykonanie „eksperta”. To jego pamięć, nie zaś zapis, jest niezbędna, by przywołać → tradycję. „Zapis” nie jest odtwarzany ani literalnie, ani nawet swobodnie. Nie determinuje on ustnego wykonania, nie służy też temu, czemu służy pismo: eksterioryzacji pamięci. Wspomaga jedynie wykonanie i z tego względu nie stanowi jej koniecznego narzędzia.
Ilustracją przedpiśmiennych sposobów funkcjonowania narzędzi mnemonicznych jest supełek zawiązywany na chustce, by zapamiętać czynności, które mamy wykonać. Trudno uznać, że oznacza on daną czynność w taki sam sposób, co zapis „zrób to a to”. Zapis będzie czytelny dla każdej osoby znającej dany system pisma, oznaczana czynność zaś będzie mieć stały, przypisany jej ekwiwalent językowy. Supełek nie ma takiego ekwiwalentu, w konsekwencji nie może znaczyć poza kontekstem sytuacji, w której jest używany. Pamięć nie jest tu oparta tylko na środkach językowych, lecz także motorycznych. Podobnie → mit w kulturach przedpiśmiennych nie jest tekstem rozumianym jako samodzielny nośnik znaczeń. Przywoływana za jego pomocą tradycja nie istnieje bowiem zdeponowana w → dyskursie stanowiącym „wiedzę, że” i zmaterializowanym na zapisanej powierzchni w postaci przekazów odseparowanych od bieżących działań kulturowych i jako taka nie może być ściśle reprodukowana.
Odtwarzaniem pamięci w społecznościach przedpiśmiennych rządzi mechanizm homeostazy (Ong 2011 [1982]: 89–92), który powoduje, że wszystkie elementy wyraźnie nieprzystające do aktualnej sytuacji kulturowej są z przekazów oralnych (mitów, legend, opowieści) eliminowane (→ oralność). Mechanizm ten jest obecny także w ustnie funkcjonującej pamięci kultur wysoce piśmiennych. Samo pojawienie się pisma w danej kulturze nie oznacza bowiem piśmiennej świadomości wszystkich jej uczestników ani piśmienności wszystkich instytucji pamięci.
Pismo nie jest jedynym czynnikiem przekształcenia sposobu funkcjonowania pamięci kulturowej (Platon [ok. 427–347 p.n.e.] podkreślał w Fajdrosie [175d], że pismo nie wspiera pamięci, gdyż osłabia rolę → mnemotechniki i przypomina jedynie to, co człowiek i tak już zna). Współcześnie uwypukla się to, że pismo działa w określonym kontekście instytucjonalnym i kulturowym, który ma wpływ na sposób i zakres jego funkcjonowania (Assmann 2008 [1992]; Street 1984). Przykładowo, kojarzony z pismem, krytyczny, interpretacyjny namysł nad tekstem oraz rewizja przekazów kulturowych oparta na ich porównywaniu i wzajemnym weryfikowaniu były związane z późnymi postaciami piśmienności: z powstaniem kodeksu, który w przeciwieństwie do zwoju pozwalał na szybkie znalezienie w tekstach stosownego fragmentu; z wynalazkiem papieru, który decydował o względnie niskich kosztach książek; z rozpowszechnieniem → druku, który zwiększając i dynamizując ich obieg umożliwiał względnie swobodny dostęp do nich; i w końcu z cichą, samotną lekturą, która rozpowszechniła się w początkach nowożytności.
Ponadto nie każda kultura pisma jest kulturą piśmiennej interpretacji, czego przykład stanowi starożytny Egipt, który reprodukował własny porządek kulturowy dzięki kanonizacji i powtarzalności sztuki graficznej; raczej na bazie → rytuału, nie zaś interpretacji tekstów (Assmann 2008: 191). Tekstowe czy też dyskursywne postacie piśmienności to efekt długiej ewolucji kulturowej. Teksty – jako depozyty pamięci kulturowej – długo nie były dominującym zjawiskiem w starożytnych cywilizacjach. W starożytnym Sumerze pismo nie służyło tworzeniu obszernych tekstów o charakterze literackim czy religijnym, lecz przede wszystkim dokonywaniu spisów w postaci list (np. ludności, dóbr itp.) służących rozwijającej się administracji (Goody 2006 [1986]). Także w archaicznej Grecji dominowały niesyntaktyczne użycia pisma: zapisy pojedynczych liter w funkcji magicznej lub ornamentacyjnej, abecedariusze służące funkcji ćwiczebnej, imiona umieszczane w celu upamiętnienia wykonawcy danej czynności lub przedmiotu bądź wskazania właściciela tegoż, zapisy inwentarzy świątynnych, transakcji handlowych itd. (Wilson 2009: 549–556). Pismo służyło tu utrwalaniu pamięci kulturowej, stabilizowaniu określonych treści i form pamięci, nie zaś jej rewidowaniu czy przekształcaniu (Assmann 2008: 84–85). Innym przykładem niesyntaktycznych form piśmienności, stabilizujących pamięć kulturową, jest rozważane przez Armanda Petrucciego w książce Pismo. Idea i przedstawienie [1986] pismo monumentalne, towarzyszące początkom cywilizacji. Obecne w → przestrzeni miejskiej, w inskrypcjach rytych na budynkach państwowych, → pomnikach itp. służy ono hierarchizacji znaczeń kulturowych, jak również zaznaczaniu obecności instytucji → władzy oraz symboli ją wspierających.
Fakt, że piśmienność nie oznacza jedynie praktyk tekstowych oraz uruchomienia postawy krytycznej, ilustruje też dobrze gatunek kroniki. Nie ma on odpowiedników w kulturach oralnych, wiąże się bowiem z pojawieniem się kalendarza, koncepcji czasu poddawanego poznawczej kontroli związanej z prowadzeniem i zapisywaniem obserwacji astronomicznych oraz z przypisaniem abstrakcyjnych wartości liczbowych określonym cyklom czasowym. Choć pierwsze kroniki pojawiły się w starożytności, ich rozkwit nastąpił w średniowieczu. Sposób ich kulturowego funkcjonowania wyraźnie wskazuje, że nie był to gatunek propagujący krytyczną, opartą na porównywaniu i rewizji źródeł świadomość historyczną, jaką Ian Watt (1917–1999), Walter J. Ong (1912–2003) i Jack Goody wiązali z pismem jako takim. Jego funkcją we wczesnym średniowieczu była legitymizacja teraźniejszego stanu rzeczy oraz utrwalenie określonego kształtu pamięci kulturowej, w której tradycja jest traktowana jako coś zakorzenionego w porządku nadprzyrodzonym.
Kroniki pisano na zamówienie władcy, co z góry wykluczało neutralny dystans krytyczny. Ich siła sprawcza polegała na tym, że były cennymi, bogato iluminowanymi przedmiotami, raczej pomnikami unieśmiertelniającymi dzieła danego władcy lub dynastii bądź skarbami niż tekstami rozumianymi jako przedmioty użytkowe, zawierające określoną treść i służące studiom intelektualnym (Clanchy 1994: 278–283). Nie były przeznaczone do cichej lektury, lecz raczej publicznego i uroczystego wygłaszania, najczęściej na dworze królewskim, w elitarnym gronie wybranych słuchaczy. Taka lektura miała potężny wymiar sprawczy. A dokładnie – służyła głosowemu opiewaniu króla, wytwarzaniu mocy należnej osobie panującej, nie zaś jedynie prezentacji danej treści, zwłaszcza że słuchano jej w języku łacińskim, kojarzonym z sytuacjami uroczystymi (liturgia) oraz z władzą i prestiżem.
Podobnie jak mit, kronika nie funkcjonowała pierwotnie jako tekst naukowy. Jej celem nie był opis, lecz projektowanie określonych instytucji, działań i zachowań. Z tego względu nowożytne dychotomie fikcyjności/prawdziwości i referencyjności/perswazyjności pozostawały obce średniowiecznym kronikarzom. Ówczesny sposób organizacji pamięci historycznej, choć piśmienny, nie miał wcale charakteru naukowego: wyjaśniającego i, używając Weberowskiej terminologii, „odczarowanego”. → Pamięć historyczna służyła tu, tak jak Assmannowski mit, „zorientowaniu się w świecie i odnalezieniu w nim swego miejsca” (Assmann 2008: 91). Tym samym pojawienie się pisma nie oznacza wcale zerwania ze światopoglądem mitycznym, a co za tym idzie – narodzin krytycznej historii, w której pamięć kulturowa nie podlega już rytualnej → reprodukcji, lecz racjonalnemu oglądowi.
Powiązane ze sobą kategorie tekstu jako reprezentacji znaczeń, pisma jako narzędzia pozwalającego na krytyczne transcendowanie danego porządku kulturowego i lektury jako czytania treści zawartej w sposób literalny w tekście – to kategorie nowożytne, zrodzone blisko pięć tysięcy lat po pojawieniu się pisma i związane z narodzinami druku. Nawet scholastyczne traktaty – które z naszego punktu widzenia wiążą się z instytucją uniwersytetu utożsamianego tradycyjnie z miejscem naukowej rewizji tradycji kulturowej – długo służyły jako wsporniki pamięci, przedmioty wspomagające uwewnętrznianie kulturowych treści, obecnych przede wszystkim w obiegu ustnym (Carruthers 1993: 8–9). Przykładowo typowe scholastyczne questiones nie funkcjonowały jako autonomiczne teksty przeznaczone do indywidualnej lektury. Miały one charakter instrumentalny, podporządkowane były bowiem ustnej, wspólnotowej dyskusji. Dyskusje te nie miały nic wspólnego z oralnością pierwotną, choćby tylko z tego względu, że toczyły się wokół pism Arystotelesa i jego komentatorów. A jednak questiones nie służyły też cichej interpretacji, odseparowanej od instancji kontrolujących. Stanowiły raczej narzędzie mnemoniczne ułatwiające pomyślną internalizację treści (tamże: 156).
Ponadto pismo w kulturze zachodniej długo nie funkcjonowało jako dowód, a zarazem gwarant określonych działań społecznych. Napis na rękojeści XIX-wiecznego noża, znalezionego w St. Albans: „jest to dar czterech klaczy pochodzący od Gilberta de Novo Castello”, oznacza, że nie nóż był przedmiotem daru, lecz konie, które nóż (nie pismo!) symbolizuje. To nie pismo decyduje o fortunności performatywu obdarowywania, lecz wręczenie noża, akt, któremu prawdopodobnie towarzyszyli świadkowie i komentarz ustny (Clanchy 1994: 254–260). Pismo nie było tu niezbywalnym elementem transakcji, a już na pewno nie nośnikiem pamięci o niej.
Pomijając problemy hermeneutyczne związane z pojęciem piśmienności, które uległo radykalnym przekształceniom od czasów średniowiecznych do nowożytnych (tamże: 231–252), warto zauważyć, że w historiografii wczesnośredniowiecznej najbardziej ceniono świadectwa pochodzące od świadka naocznego, w mniejszym stopniu – te, które zasłyszano od kogoś trzeciego, najmniej zaś to, co przeczytane. Sam zapis nie miał wówczas tej mocy, którą posiadł w kulturze nowożytnej: mocy organizacji pamięci, a dokładnie – rozstrzygania między konkurującymi ze sobą interpretacjami → przeszłości. Wyraźna autonomizacja zapisów, wzrost kulturowego prestiżu pisma, w tym tekstów, a także masowe pojawienie się piśmienności nie tyle funkcjonalnej, ile krytycznej – odpowiedzialnej za powstanie naukowych procedur organizowania i zarządzania pamięcią – nastąpiły dopiero w epoce nowożytnej. Funkcja historiografii uległa wówczas wyraźnej zmianie. Jej gatunki zaczęły być postrzegane jako przynależne do piśmiennictwa naukowego, opartego na analizie → źródeł (w tym dokumentów, których prestiż wyraźnie rósł). Wiarygodność źródeł zaczęto wiązać nie tyle z osobowym autorytetem, ile z tym, jak „było naprawdę”. A tym samym pojawiła się idea tekstu używanego w funkcji referencyjnej: tekstu, który decyduje o „prawdziwym” obrazie rzeczywistości i który, jeśli odpowiada warunkom, jakie spełniać powinien tekst naukowy, jest wartościowszy niż przekaz ustny oraz zinternalizowana i spersonalizowana pamięć, postrzegana odtąd jako mylna, zawodna, zniekształcana partykularnymi interesami i emocjami.
W epoce nowożytnej rola pisma stopniowo wzrastała, głównie dzięki umożliwionej przez druk masowej reprodukcji tekstów oraz równie masowej piśmienności uzyskanej w XVIII i XIX w. za sprawą powszechnej, religijnej bądź świeckiej, edukacji szkolnej. Druk zaczął być podstawowym narzędziem organizacji wykorzystywanym przez instytucje naukowe (publikacja książki stała się sposobem autoryzacji i upowszechnienia wyników badań), religijne (druk, a dokładnie drukowane postylle, rozprawy, afisze i ulotki wykorzystywano jako narzędzie ideologicznej i propagandowej walki toczonej między kościołami), państwowe (administracja i biurokracja rozbudowana dzięki drukowanym formularzom oraz coraz powszechniejszej piśmienności stały się podstawą masowego zarządzania ludnością) i ekonomiczne (zorganizowana rachunkowość i wpisana w nią racjonalizacja działań ekonomicznych to podstawa rodzącego się kapitalizmu). W kulturze druku pamięć kulturowa zaczęła podlegać nowym mechanizmom. Dzięki tworzonemu od czasów renesansu jednolitemu językowo i graficznie piśmiennictwu druk przyczyniał się do powstania pamięci narodowej (→ naród), zarządzanej przez państwo i jego instytucje: skatalogowane → archiwa i → biblioteki, → cenzurę, → kanony naukowe i literackie itd. Z jednej strony druk działał na rzecz partykularyzmu kulturowego. Przyczyniał się do rozpadu jednolitej, rządzonej przez łacińskie piśmiennictwo, średniowiecznej Europy, a mimo stosunkowo wysokich cen pierwszych książek umożliwiał nowym autorom i czytelnikom (kobietom, mieszczanom, chłopom, robotnikom) tworzenie i przetwarzanie zawartych w tekstach treści. Ludzie ci rekrutowali się z różnych warstw społecznych i dysponowali odmiennym doświadczeniem kulturowym. Z drugiej strony druk działał także na rzecz unifikacji, tworząc ponadlokalne „wspólnoty wyobrażone”, wyposażone we względnie ujednoliconą pamięć deponowaną w masowo kolportowanych artykułach prasowych, podręcznikach historii, tekstach literackich, w skrajnych zaś przypadkach stawał się narzędziem masowej propagandy. Ponadto druk, wpisując książkę w prawa rządzące rynkiem (w odróżnieniu od manuskryptu książka drukowana musi się dobrze sprzedać, a zatem odpowiedzieć na potrzeby masowego odbiorcy), okazał się jednym z ważnych czynników odpowiedzialnych za początki kultury masowej. Kultura ta homogenizuje treści identyfikowane w kulturze manuskryptu z kulturą wysoką (dysponującą łaciną i pismem) oraz treści wiązane z kulturą niską (niepiśmienną, ludową, opartą na językach lokalnych), organizując → wyobraźnię społeczną wokół wspólnych, często ponadnarodowych motywów.
Kolejna rewolucja w funkcjonowaniu pamięci kulturowej wiąże się z pojawieniem się mediów elektronicznych, zwłaszcza internetu opartego na piśmienności, choć tworzącego multimedialne środowisko. Nośniki cyfrowe nie tylko pozwalają gromadzić na niewielkiej przestrzeni ogromną liczbę treści audiowizualnych i drukowanych, umożliwiając uczestnikowi kultury znacznie większy niż w kulturze druku dostęp do określonych informacji. Zmieniają ponadto ich sposób funkcjonowania, korzystanie bowiem z cyfrowej pamięci kulturowej ma charakter znacznie bardziej dowolny niż niegdyś, interaktywny, niezdeterminowany czasowo i przestrzennie, motywowany indywidualną, nie zaś instytucjonalnie skodyfikowaną, decyzją jej użytkownika.
Marta Rakoczy
Hasła pokrewne: czas, druk, dyskurs, historia, pamięć kulturowa, oralność, tradycja, źródło
Bibliografia
Assmann J. (2008), Pamięć kulturowa. Pismo, zapamiętywanie i polityczna tożsamość w cywilizacjach starożytnych, tłum. A. Kryczyńska-Pham, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego.
Bolter D.J. (1990), Człowiek Turinga. Kultura Zachodu w wieku komputera, tłum. T. Goban-Klas, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy.
Carruthers M. (1993), The Book of Memory. A Study of Memory in Medieval Culture, New York: Cambridge University Press.
Clanchy M.T. (1994) From Memory to Written Record: England 1066–1307, Cambridge, MA: Harvard University Press.
Goody J. (2006), Logika pisma a organizacja społeczeństwa, tłum. G. Godlewski, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego.
Goody J. (2011), Poskromienie myśli nieoswojonej, tłum. M. Szuster, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy.
Graff H.J. (1979), Literacy Myth: Literacy and Social Structure in the Nineteenth Century City, New York: Academic Press.
Harris R. (2009), Rationality and the Literate Mind, New York: Taylor & Francis.
Majewski P. (2013), Pismo, tekst, literatura. Praktyki piśmienne starożytnych Greków jako matryca pamięci kulturowej Europejczyków, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego.
Olson D.R. (2010), Papierowy świat. Poznawcze i pojęciowe implikacje pisania i czytania, tłum. M. Rakoczy, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego.
Ong W.J. (2011), Oralność i piśmienność. Słowo poddane technologii, tłum. J. Japola, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego.
Petrucci A. (2010), Pismo: idea i przedstawienie, tłum. A. Osmólska-Mętrak, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego.
Pomian K. (2010), Przeszłość jako przedmiot wiedzy, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego.
Street B. V. (1984), Literacy in Theory and Practice, Cambridge: Cambridge University Press.
Wilson J.P. (2009), „Literacy”, w: K. Raaflaub, H. van Wees (red.), A Companion to Archaic Greece, Chichester, UK, Malden, MA Wiley-Blackwell, s. 549–556.
Marta Rakoczy, Pismo, w: Modi memorandi. Leksykon kultury pamięci, red. Magdalena Saryusz-Wolska, Robert Traba, współpraca: Joanna Kalicka, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar, 2014, s. 359-364.




