Z gr. genos – ród i logos – słowo, wiedza, 1) jedna z nauk pomocniczych → historii, zajmująca się badaniem więzi rodzinnych na bazie pokrewieństwa i powinowactwa; 2) koncepcja Michaela Foucaulta (1926–1984) dotycząca szczególnego sposobu używania → przeszłości. Odnosi się do myśli Friedricha Nietzschego (1844–1900).
Ad. 1. Przedmiotem zainteresowania genealogii są pochodzenie, historia oraz wzajemne relacje i losy poszczególnych członków wybranych rodów. Badania genealogiczne prowadzi się na podstawie swoistych → źródeł, zwłaszcza metryk. Po ustaleniu niezbędnych faktów sporządza się tablice genealogiczne ukazujące relacje między członkami rodziny (np. drzewo genealogiczne). Badanie może również zakończyć się wydaniem rezultatów w formie papierowej (np. książka, skrypt, artykuł) lub elektronicznej (np. w programie genealogicznym, na stronie internetowej). Publikacje takie często są utożsamiane z genealogią (genealogia danej rodziny).
Korzenie genealogii jako gatunku piśmiennictwa sięgają epoki plemion nomadycznych zamieszkujących tereny Bliskiego Wschodu, Arabii czy Afryki, przywołują więc wydarzenia z czasów prehistorycznych. Genealogie straciły na znaczeniu dopiero po powstaniu na tych terenach państwowości i utworzeniu związanych z nią → archiwów królewskich. Podobnie działo się także w czasach rzymskich i helleńskich. Do dziś zachowały się drzewa genealogiczne malowane na ścianach atrium przy wejściach do domów rzymskich senatorów. W świecie helleńskim wykształciła się nawet specjalna profesja pisarzy trudniących się odtwarzaniem genealogii rodzinnych, które stały się częścią greckiej historiografii. Starożytne genealogie to więc nie tylko zwykła kompilacja archiwalnego materiału na temat konkretnych osób, rodzin czy rodów, lecz także sposób określenia ich → tożsamości, terytorium i pozycji społecznej (Knoppers 2001). W cywilizacjach starożytnych, które w dużej mierze opierały się na więzach krwi, genealogia była niezwykle ważna zarówno na płaszczyźnie codziennych relacji międzyludzkich wewnątrz rodzin, rodów i szczepów, jak i oficjalnych stosunków społecznych i politycznych między pokoleniami, klanami, ludami oraz narodami. Genealogie pełniły funkcję pamięci potwierdzającej przynależność konkretnego człowieka do określonej grupy etnicznej, gwarantując mu prawo korzystania z jej przywilejów. Stanowiły też rodzaj testamentu, który pozwalał utrwalić dzieje poszczególnych rodów, klanów i społeczności (Dziadosz 2011).
W przeszłości genealogowie zajmowali się głównie dynastiami panującymi i rodami szlacheckimi. Współcześnie podejmuje się badania nad rodzinami ze wszystkich warstw społecznych, często związanymi z określonym obszarem lub zdarzeniem. Od połowy XX w. ma miejsce intensywny wzrost zainteresowania genealogią własnej rodziny i poszukiwaniem przodków, co przejawia się zwłaszcza w powstawaniu towarzystw genealogicznych, organizowaniu zjazdów rodzinnych czy w tworzeniu rodzinnych witryn internetowych. [JK]
Ad. 2. W rozumieniu Foucaulta genealogia projektowana w ramach dokonanej przez niego interpretacji myśli Nietzschego jest działaniem → „zmysłu historycznego” mającym na celu afirmację wolnego podmiotu. „Zmysł historyczny” to czynienie z przeszłości użytku ukazywanego jako opozycja wobec odniesienia do niej wytwarzanego w poznaniu historiograficznym. To ostatnie interpretuje się z kolei jako aspekt → pracy pamięci służącej samopoznaniu podmiotu metafizycznego, postulowanego w idealizmie fichteańsko-heglowskim. Genealogia przypomina w tym sensie antyhistoriografię i → przeciw-pamięć służącą uwolnieniu człowieka od więzów nakładanych nań przez platonizm filozoficzny, który nadaje sens trzem typom poznania historiograficznego, analizowanym przez Nietzschego w rozprawie „O pożytkach i szkodliwości historii dla życia” [1874].
Wolność ma być skutkiem czynienia użytku z przeszłości, który ma trzy powiązane ze sobą cele: odrzucenie wiążącej mocy → tożsamości przekazywanych z dawnych czasów; odrzucenie samej idei tożsamości; zapobieżenie śmierci podmiotu niesionej przez ideę prawdy jako realizowanej przez podmiot metafizyczny. Podmiot wolny miałby zastąpić podmiot metafizyczny i tym samym porzucić antropologiczny model podmiotowości narzucany człowiekowi jako rola do odegrania w procesie samopoznania Absolutu filozofii metafizycznej.
Pierwszy aspekt praktyki genealogicznej, czyli odrzucenie tożsamości z przeszłości, przeciwstawia się metafizycznej funkcji „historii monumentalnej”. Nietzsche i Foucault uznawali ją za wnoszącą wkład do realizacji celu Absolutu, jakim jest restytucja istoty jego historycznie ważnych momentów i ich zachowanie w wiecznej obecności. Patrząc z perspektywy podmiotu ludzkiego, historia monumentalna dostarcza propozycji tożsamościowych, w których podmiot może się rozpoznać, odnaleźć swoje „imię”. Obie perspektywy – metafizyczna i antropologiczna – pozwalają interpretować historię monumentalną jako zarazem przypomnienie i rozpoznanie.
Genealog odrzuca metafizykę i historię jako lekcję dotyczącą tożsamości, doprowadzając ich własne strategie do ostatecznej granicy. Chodzi o to, byśmy zgromadzili liczne tożsamości płynące z przeszłości, zrozumieli, że są one fikcjami, którym nie odpowiada rzeczywistość, w tym sensie, że nie ujmują naszej rzekomo istniejącej istoty. Następnie należy odnosić te coraz to inne tożsamości do nas samych naprzemiennie i bez końca, jak w karnawale. Efekt takiej praktyki genealogicznej/karnawałowej stanowi „odrzeczywistnienie” podmiotu, upodobnienie tym samym naszego sposobu istnienia do „nierzeczywistości” Boga, tj. podmiotu historii w jej metafizycznej wykładni, nadającej sens historii monumentalnej. Wejście w sferę „nierzeczywistości” oznacza uwolnienie z pęt historycznych, tj. pochodzących z odpowiednika zaświatów, jakim jest dla nas przeszłość, z propozycji tożsamościowych. Tak rozumiany aspekt genealogii został określony przez Foucaulta jako destrukcja rzeczywistości.
Drugi aspekt pracy „zmysłu historycznego”: odrzucenie idei tożsamości, przeciwstawia się metafizycznym implikacjom historii antykwarycznej. Bada ona i pielęgnuje ciągłości, w których zakorzeniona jest nasza historyczna egzystencja, by – i to jej funkcja metafizyczna – wnosić wkład w przypomnienie i odrodzenie naszej zapomnianej tożsamości (naszej istoty), a w ten sposób – powrót przez Absolut (a w nim przez nas samych) do jego własnego początku. Historia antykwaryczna poprzez ciągłości, jak po nitce, powraca do naszych korzeni, by dzięki niej Absolut powracał do siebie.
Genealog demaskuje fikcję ciągłości historycznych i spójności strukturalnych w badaniach erudycyjnych, spoglądając z bliska na konkretne dane. Z jego pracą wiąże się radość odmienna od tej, którą obiecuje metafizyk. Ten ostatni mówi o duszy/tożsamości/istocie nieśmiertelnej, genealog zaś – o wielu „duszach” śmiertelnych w każdym z nas. Można to wyjaśnić, wskazując założenia antropologiczne pracy genealoga – najważniejsze z nich głosi, że w każdym podmiocie trwa walka licznych, złożonych systemów, a co najważniejsze – nie zawiązuje się w tej walce żadna synteza obejmująca wszystkich protagonistów, nic nie wygrywa w niej trwale. Składamy się zatem z fragmentów poddających się analizie erudycyjnej, które jednakże nie tworzą całości, nie scalają się w koherentny podmiot. Genealogia skupia się na pokazaniu wypełniających nas nieciągłości i konfliktów, na systematycznym rozpraszaniu fikcji tożsamościowych. Wnioskiem z tych badań jest „destrukcja tożsamości”, czyli odrzucenie pojęcia tożsamości jako przydatnego do analizy podmiotu i wprowadzenie w jego miejsce wyobrażenia walki heterogenicznych systemów. Konflikt strukturalny rozbija narracyjną formę wyrażania pamięci.
Trzeci aspekt praktyki genealogicznej wiąże się z odrzuceniem idei prawdy. Nie chodzi tu jednak o prawdę jako cechę poznawczych aspektów praktyki genealogicznej, np. dotyczących walki systemów, oraz poznania realizującego życiowe potrzeby ludzkich podmiotów. Genealogia przeciwstawia się utożsamieniu prawdy i sprawiedliwości oraz poświęcaniu podmiotu ludzkiego na rzecz realizacji potrzeb poznawczych podmiotu metafizycznego. Pośrednio ten aspekt genealogii przeciwstawia się historii krytycznej.
Historia krytyczna próbowała, wykazując niesprawiedliwość korzeni historycznych, odciąć nas od nich i umożliwić nam samostanowienie w drodze wyboru tego, w czym chcemy się rozpoznać. Czyniła to jednak w imię prawdy przez nas rozpoznanej, utożsamianej ze sprawiedliwością. Teoretycznym podłożem tożsamości prawdy i sprawiedliwości okazuje się walka metafizycznego podmiotu poznania ze wszystkim, co mogłoby zagrozić realizacji tegoż, słowem – walka między ludzkością a poznającym Absolutem. Trzeba odrzucić pierwszeństwo praktyki poznawczej przed innymi, na rzecz realizacji nieuchronnej niesprawiedliwości naszej woli życia i wiedzy. Genealogia odrzuca przemoc pamięci będącej strukturą samopoznania Absolutu. [MB]
Joanna Kalicka, Maciej Bugajewski
Hasła pokrewne: historia, pokolenie, przeciw-pamięć
Bibliografia
Dziadosz D. (2011), „Księgi Rodzaju. Pomiędzy historią, tradycją i teologią”, Roczniki Biblijne, t. I, s. 5–37.
Foucault M. (1971), „Nietzsche, la généalogie, l’histoire”, w: S. Bachelard (red.), Hommage à Jean Hyppolite, Paris: Presses Universitaires de France, s. 145–171.
Knoppers G.N. (2001), „Intermarriage, social complexity, and ethnic diversity in the genealogy of Judah”, Journal of Biblical Literature, 120 (18), s. 15–30.
Labuda G. (1977), „Kroniki genealogiczne jako źródło do dziejów rozbicia i zjednoczenia monarchii w Polsce średniowiecznej”, Studia Źródłoznawcze/Commentationes, 22, s. 41–60.
Nietzsche F. (1996), „O pożytkach i szkodliwości historii dla życia”, w: F. Nietzsche, Niewczesne rozważania, tłum. M. Łukasiewicz, Kraków: Wydawnictwo Znak.
Nowaczyk M. (2005), Poszukiwanie przodków. Genealogia dla każdego, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy.
Saar M. (2007), Genealogie als Kritik: Geschichte und Theorie des Subjekts nach Nietzsche und Foucault (Theorie und Gesellschaft), Frankfurt am Main, New York: Campus Verlag.
Szymański J. (2004), Nauki pomocnicze historii, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Thiele Leslie P. (1991), „Reading Nietzsche and Foucault: A hermeneutics of suspicion?”, The American Political Science Review, t. 85 (2), s. 581–592.
Wolicka E. (1999), „Historia jako genealogia. Fryderyka Nietzschego projekt przezwyciężenia XIX-wiecznych historyzmów”, w: M. Poprzęcka (red.), Już się ma pod koniec starożytnemu światu…: zmierzch, schyłek, upadek w historii sztuki, Warszawa: Arx Regia.
Joanna Kalicka, Maciej Bugajewski, Genealogia, w: Modi memorandi. Leksykon kultury pamięci, red. Magdalena Saryusz-Wolska, Robert Traba, współpraca: Joanna Kalicka, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar, 2014, s. 145-147.


