
Editorial
Berlin überrascht ausländische Tourist:innen oft mit seiner multikulturellen und mehrsprachigen Vielfalt, die für Berliner:innen zum Alltag gehört. Schätzungen zufolge leben in der deutschen Hauptstadt Vertreter von über 190 Nationalgruppen. 829.000 von ihnen sind Ausländer:innen, vor allem aus dem Nahen Osten und Osteuropa. Statistiken zeigen, dass die Mehrheit der Berliner:innen ethnische Deutsche sind, während etwa 48 % einen sog. Migrationshintergrund haben. Rund 100.000 hier lebende Menschen haben polnische Wurzeln, davon besitzen über 62.000 die polnische Staatsangehörigkeit.
Einige Menschen mit Migrationsgeschichte leben in Berlin in eigenen Gemeinschaften, in denen sie im Alltag ihre Muttersprache sprechen und Deutsch nur selten oder gar nicht benutzen. Auch Berliner:innen, die seit vielen Generationen hier leben, haben ihren eigenen deutschen Dialekt entwickelt, der umgangssprachlich als „Berliner Schnauze“ bekannt ist. Dabei handelt es sich um mehr als nur einen städtischen Dialekt. Die „Berliner Schnauze“ ist zugleich eine Lebenshaltung und eine Art der Kommunikation: direkt, humorvoll und mit einem gewissen Abstand zu sich selbst und den anderen.
Das mehrsprachige Erbe Berlins prägt seine Geschichte bis heute. Der Name der Stadt selbst geht auf das slawische Wort brlo zurück – „Ort in einem sumpfigen Gelände“. Auch die in Berlin gebräuchliche Bezeichnung für die Nachbarschaft, Kiez (von chyża oder chyca, was Hütte bedeutet), stammt aus der Sprache der westslawischen Völker, die diese Gegend bereits im frühen Mittelalter besiedelten. Im Berliner Dialekt sind bis heute deutliche Einflüsse der französischen Sprache erhalten geblieben. Zu Beginn des 18. Jahrhunderts sprach sogar jeder fünfte Berliner Französisch als Muttersprache. Fast ein Viertel der damaligen Bevölkerung stammte aus calvinistischen Familien, die in Berlin Zuflucht vor religiöser Verfolgung im katholischen Frankreich gefunden hatten. Im 19. Jahrhundert verbreiteten sich in der preußischen Hauptstadt Polnisch und Jiddisch mit der massenhaften Einwanderung aus Ostmitteleuropa. Hundert Jahre später, mit dem Zuzug von Gastarbeiter:innen aus der Türkei, entwickelte sich ein eigener Dialekt – das sogenannte „Türkendeutsch“ bzw. Kiezdeutsch.
Mit dieser Ausgabe, die sich der Geschichte des mehrsprachigen Berlins widmet, möchten wir die Leser:innen dazu anregen, darüber nachzudenken, dass Multikulturalität und Migration nicht nur Herausforderungen bei der Integration mit sich bringen, sondern auch die Kultur der Mehrheitsgesellschaft auf vielfältige Weise bereichern.
Igor Kąkolewski
PL
Od redakcji
Berlin często zaskakuje turystę z zagranicy swoją wielokulturowością i wielojęzycznością, które dla berlińczyków są elementami ich codzienności. Szacuje się, że stolica Niemiec jest zamieszkana przez przedstawicieli ponad 190 grup narodowych. 829 tys. stanowią cudzoziemcy, głównie z Bliskiego Wschodu i Europy Wschodniej. Statystyki pokazują, że większość berlińczyków to etniczni Niemcy, natomiast aż ok. 48 proc. ma pochodzenie migracyjne (tzw. Maigrationshintergrund). Polskim pochodzeniem legitymuje się ok. 100 tys. zamieszkałych tutaj osób, z czego ponad 62 tys. posiada polskie obywatelstwo.
Niektórzy imigranci żyją w Berlinie we własnych społecznościach, posługując się na co dzień rodzimym językiem i rzadko – lub prawie w ogóle – nie używając języka niemieckiego. Także berlińczycy żyjący tutaj od wielu pokoleń wykształcili własny dialekt języka niemieckiego, zwany popularnie berlińską gębą (Berliner Schnauze). Jest on czymś więcej niż tylko miejską gwarą. „Berlińska gęba” to także pewna postawa wobec życia i sposób komunikowania, pełne bezpośredniości, humoru oraz dystansu wobec siebie i innych.
Wielojęzyczne DNA Berlina kształtowało jego dzieje. Sama nazwa miasta wywodzi się od słowiańskiego słowa brlo – „suchy teren pośród mokradeł”. Podobnie popularne w Berlinie określenie sąsiedzkiego otoczenia Kietz (od chyża lub chyca oznaczającego chatę) jest zapożyczeniem z języka zachodnich Słowian, którzy od wczesnego średniowiecza zamieszkiwali te tereny. W dialekcie berlińskim przetrwały też wyraźne wpływy języka francuskiego. Na początku XVIII wieku jako rodzimym posługiwał się nim aż co piąty berlińczyk. Prawie jedna czwarta ówczesnej populacji Berlina wywodziła się bowiem z rodzin kalwinistów, którzy znaleźli tutaj schronienie przed prześladowaniami religijnymi w katolickiej Francji. W XIX wieku w stolicy Prus upowszechniły się języki polski i jidysz wraz z imigrującymi tłumnie Polakami i Żydami. 100 lat później, wraz z napływem gastarbeiterów z Turcji, wykształcił się specyficzny dialekt – „turecki niemiecki” (Türkendeutsch).
Oddając czytelnikowi numer poświęcony historii wielojęzycznego Berlina, mamy nadzieję, że jego treść wzbudzi refleksję, iż wielokulturowość i imigracja to nie tylko trudności związane z integracją, lecz także wzbogacenie kultury większości każdego społeczeństwa.
Igor Kąkolewski


