
PL↓
Editorial
Denkt man an die historischen Beziehungen zwischen Polen und Sachsen, kommt einem zuerst die Personalunion von Polen-Litauen mit Sachsen in den Jahren 1697-1763 in den Sinn. Diese Zeit wird jedoch nicht besonders positiv bewertet, da die Periode zwischen dem Wiener Sieg von Jan III. Sobieski und der Wahl Stanislaus Augusts seit langem keinen guten Ruf unter den Polen genießt. Die preußische Propaganda hinterließ den nachfolgenden Generationen ein verzerrtes Bild von August II. als nicht besonders klugem, aber lebenslustigem Kraftprotz, während August III. offenbar nur noch den Geistlichen Jędrzej Kitowicz zu begeistern vermochte. Die einzigen Lichtblicke in diesem dunklen Bild sind die Bauwerke: das barocke Wilna von Glaubitz, das Lemberger Rokoko von Meretyn de Witte und Fontana sowie gegebenenfalls das nicht mehr existierende Sächsische Palais in Warschau.
Beschränkt man den Beobachtungszeitraum auf die erste Hälfte des 18. Jahrhunderts, übersieht man viel, denn die polnisch-sächsischen Verbindungen waren deutlich länger. Seit dem Mittelalter wanderten Siedler aus Sachsen in die polnischen Gebiete ein, und mit ihnen kamen auch Rechtsnormen. Vom Mittelalter bis zum Ende der alten Adelsrepublik richtete sich die überwältigende Mehrheit der polnischen (sowie litauischen und ruthenischen) Städte nach den Prinzipien des Sächsischen Spiegels, ergänzt durch das ebenfalls sächsische Weichbild.
Enge Kontakte zwischen beiden Ländern bestanden auch nach dem Untergang Polen-Litauens fort. Bemerkenswert sind – wie in der vorliegenden Ausgabe von „Mówią wieki“ beschrieben – die Bemühungen, dass nach Stanislaus August ein Wettiner Nachfolger werden sollte, was sich in der Zeit des Herzogtums Warschau tatsächlich erfüllte. Nicht minder bedeutsam ist die herzliche Aufnahme der aufeinanderfolgenden Wellen polnischer politischer Flüchtlinge in Sachsen. Von Dresden aus wurde die Vorbereitung des Kościuszko-Aufstands geleitet; in dieser Stadt verbrachte Józef Ignacy Kraszewski zwanzig Jahre und wurde damit zum Symbol der dort ansässigen mehrtausendköpfigen polnischen Gemeinschaft. In Leipzig hingegen wurden die Flüchtlinge nach der Niederlage des Novemberaufstands begeistert empfangen. Zur gleichen Zeit kamen zahlreiche Sachsen nach Polen, sowohl Siedler als auch Industrielle, darunter Krystian Wendisch, Beniamin Krusche und Ludwik Geyer – die Wegbereiter des wirtschaftlichen Aufschwungs in Lodz.
Sachsen und Polen verbindet also nicht nur die eher unglückliche Personalunion, sondern auch viele andere Episoden.
Michał Kopczyński
PL
Od redakcji
Kiedy myślimy o związkach historycznych między Polską a Saksonią, pierwszym skojarzeniem jest unia personalna Rzeczypospolitej z Saksonią z lat 1697– 1763. Nie jest ono zbyt szczęśliwe, bo czas między wiedeńską wiktorią Jana III a elekcją Stanisława Augusta od dawna już nie cieszy się dobrą opinią wśród Polaków. Pruska propaganda przekazała przyszłym pokoleniom wykoślawiony portret Augusta II jako niezbyt rozgarniętego, choć jurnego, osiłka, a Augustem III jako ostatni zachwycał się chyba ksiądz Jędrzej Kitowicz. Jedynym jaśniejszym punktem w tym przyczernionym obrazie są zabytki architektury, barok wileński Glaubitza, lwowskie rokoko Meretyna, de Wittego i Fontany, ewentualnie nieistniejący warszawski Pałac Saski.
Ograniczając pole obserwacji do pierwszej połowy XVIII wieku, wiele tracimy, bo związki polsko-saskie były znacznie dłuższe. Od średniowiecza na ziemie polskie napływali z Saksonii osadnicy, a wraz z nimi wzorce prawa. Od średniowiecza po kres dawnej Rzeczypospolitej przytłaczająca większość miast polskich (a także litewskich i ruskich) rządziła się według zasad zawartych w Zwierciadle saskim uzupełnionym przez również saski Weichbild.
Bliskie kontakty między oboma krajami trwały również po upadku Rzeczypospolitej. Znamienne są, opisane w niniejszym wydaniu „Mówią wieki”, starania o to, aby następcą Stanisława Augusta został Wettyn, co się zresztą ziściło w epoce Księstwa Warszawskiego. Nie mniej godne pamięci jest ciepłe przyjęcie w Saksonii kolejnych fal polskich uchodźców politycznych. Z Drezna kierowano przygotowaniem insurekcji kościuszkowskiej, w tym mieście 20 lat spędził Józef Ignacy Kraszewski, stając się symbolem tamtejszej kilkutysięcznej Polonii, w Lipsku entuzjastycznie witano uchodźców po klęsce powstania listopadowego. W tym samym czasie na ziemie polskie przybyło wielu Sasów, zarówno osadników, jak i przemysłowców, wśród nich Krystian Wendisch, Beniamin Krusche i Ludwik Geyer, ojcowie łódzkiego przemysłu.
Nie tylko więc niezbyt udana unia personalna, ale i wiele innych epizodów łączy Saksonię i Polskę.
Michał Kopczyński


